A w nogach radość mi żywie117...

I błogosławię swej twarzy,

I wdycham wiarę od słońca,

Że się na pewno coś zdarzy,

Coś się poszczęści bez końca!

Że Ono drogą rozminną118

Zbliża się wciąż bezhałaśnie119,

I że tak stać się powinno,

I że tak stanie się właśnie!

I czynię kroki niezgrabne,