Ze szczęściem nieoswojone —

I bezdomnieję120, i słabnę,

I nie wiem, w którą biec stronę?

Trzeba nic nie mieć prawdziwie,

Żyć tylko tym, że się żyje,

By dłoń wyciągać łapczywie

Po takie szczęście niczyje!

[Upalny ranek. Gwary i turkoty...]

Upalny ranek. Gwary i turkoty

Kończą się nagle u sztachet ogrodu,