Lecz mnie z nimi nie było.

Sny moje zaniedbane marnieją w dolinie...

Weź pług w dłonie i oraj!

Płynie życie bez jutra, a w ślad za nim płynie

Moje życie — bez wczoraj!

[Coś tam mignęło dalekiego...]

Coś tam mignęło dalekiego

Wbrew niedalekiej wodzie, —

Coś tam wezbrało rosistego

W ogrodzie — w ogrodzie!