W dolinie poza gajem,

Lecz w lesie — nagłym kwiatem

Zakwitnę do twych stóp.

To — wszystko! Nic — poza tem7!

Poza tem — mgła i grób...

Patrz w sady — łąki — lasy,

Jak w kres po wszystkie czasy!

Patrz we mnie, jako w zdrój8, —

Kochanku mój!

Dziewczyna przed zwierciadłem