Wolną podam wolę na złoconej misie, —

Niech panuje światu moje widzimisię!

Niech ci się spodobam groźny, zły i dumny,

Bylebym się w drzewie nie dorąbał trumny!

Bylebym w nicości nie brzęczał jak komar!

Bylebym się w słońcu do Boga nie domarł!

Niewiara

Już nic nie widzę — zasypiam już

W ciszy i w grozie.

Znika mi słońce w załomach wzgórz,