Świat mój mija się ze mną! Źle mi w moim domu!

Mogłem niegdyś przymusić nicość jeszcze młodą

Do uśmiechu w mrok inny! Mrok nie był przeszkodą...

Gdybym dał inny rozkaz, innych snów narzędzie,

Czy byłoby inaczej, niż jest i niż będzie?»...

— «Śniłem o tym — rzekł prorok. I posłuszny słowu —

Śniłem» — powtórzył ciszej, a Bóg mówił znowu:

— «Życiem tworzył! Tak, właśnie! Nieodparte życie!

Na gwiazdach, na dnie jezior, na pagórów szczycie,

W lwich paszczękach, w kłach wężów i w snu pozawzroczach,