I ze snu głębi wychylonym czołom —

I zagubionym w sobie wirydarzom,

Gdzie ślady stóp się skradają i łaszą

Do gęstwy, cieniów zostawionej strażom.

I szczęścia widmom, co nęcą i straszą,

I utraconej na zawsze dziewczynie,

Która być mogła — a nie była naszą...

I wszelkiej męce i wszelkiej przewinie,

I wszelkim innym, nieznanym dziewczętom,

Które w nieznanej czekają krainie!