Już nie chcemy w chałupach widzieć waszych twarzy,

Już zabrakło nam lichej szczęścia odrobiny,

By się z wami podzielić z nadejściem godziny,

I łez w oczach nam zbrakło12, ażeby ich solą

Zaprawić czczość13 tych bólów, co wiedzą, że bolą,

Już nas nie stać na smutek, co się w nas zapodział!

Oto skończył się smutku, łez i szczęścia podział,

Nożem sami przetnijcie nić swego żywota

Tak, byśmy nie widzieli, jak śmierć wami miota! »

Dzisiaj, gdym w blasku świecy na wprost ciebie siedział14,