Pierwszy deszcz

Pierwsza z brzękiem zbudziła się mucha,

Pierwsze liście powypełzły z drzew,

I deszcz pierwszy wdudnia mi do ucha

Rozegrzmiały w błyskawicach śpiew.

Tego śpiewu zgruch i rozgruch długi

Któż by pojął, któż pochwyciłby?

Rozbrykane, rozwierzgane strugi

Miażdżą o ziem pluskające łby.

Już przy ziemi wrzask ich zaumiera1,