Chociaż podziemiec jestem nikczemny, —

Nie wstyd mi tego, żem już podziemny!...

Taką mam sytość i przepych w próżni,

Że mnie od króla Bóg nie odróżni!

Taka noc błysła nad życia zbiegiem,

Że mi świat cały — jednym noclegiem!

Ani mi słońca, ani mi nieba,

Ani miłości twojej potrzeba!

Ani mi zemsty w onej1ustroni,

Gdzie krew nie szemrze i miecz nie dzwoni!