Nie bez przelewu krwi!
Doskoczony mą strzałą, skrzydlaków zwyczajem
Spada młyńcem24 wraz z jakimś niebiosów rozstajem,
Bezmiaru pełen łup!
Jak gdyby z wieścią w dziobie spieszył przez otchłanie
Na umówione ze mną — dalekie spotkanie
Tu właśnie u mych stóp!
Kleopatra
W budynkach, na schron dziwom skleconych naprędce25,
Ludzie z wosku w pośmiertnym zastygli nieładzie.