Na jaw z grobu dobyci próbują swej siły

W przybytku, który w słońca kąpie się kurzawie,

Jak szpital zmartwychwstałych, zwiedzany ciekawie

Przez tych, co nie zdołali zmóc jeszcze mogiły.

Korzystając z zachwianej przez żywych podłogi,

Pożyczonym ku życiu mocują się ruchem,

Strasząc dzieci obladłe i radując bogi27,

Które bawią się wszelkim złudzenia okruchem.

Wśród nich pięknem jaśnieje Egiptu królowa28,

Oszklona arką29 dosyć dla cudów przestworną30.