Tak, to — on! Wiem na pewno i głos jego słyszę:

«Jam — twój kres! Czekam na cię — na swego przybłędę,

A gdziekolwiek podążysz — tam ja z tobą będę!»

Do głosu tego w niebie dusza ma nawyka15,

A pęd mój nie ustaje, a zwierz mój nie znika!

Pragnienie

Chciałbym w lesie, w odstępach dzikiego błędowia16,

Mieć chałupę — plecionkę z chrustu i sitowia,

Zawieszoną wysoko w zagłębiach konarów

Nad otchłanią jam rysich i wężowych jarów17.