Już zmyliłeś otchłanie!... Brniesz w nicość po grudzie!

Mrok się zaśmiał!... Strach — spojrzeć! Duch blednie człowieczy!

Pędzą konie! O, Boże! Szczęść myszom w ich cudzie!...

Grzmi kolasa! O, Boże! Miej dynię w swej pieczy!...

Lalka

Jam — lalka. W mych kolczykach szkli się zaświat dżdżysty.

Suknia jawą atłasu ze snem się kojarzy.

Lubię fajans mych oczu i zapach kleisty

Farby, rumieńcem śmierci młodzącej mat twarzy.

Lubię leżeć, gdy pokój słonecznieje czynnie,