W ustach chłopca-włóczęgi całować bezdroże.

Ubezdrożyć się muszę na ziemi i niebie,

By w chwili, kiedy najmniej spodobam się losom,

Znaleźć się niespodzianie, na przekór niebiosom

W położeniu — bez wyjścia — bez śmierci — bez siebie.

Mam stały wyraz twarzy, niby Człowiek Śmiechu18.

Znam tę powieść i inne... Ta sama dziewczynka

Uczyła mnie czytania, jak się uczy grzechu,

I jestem pełna wiedzy, jak do listów skrzynka.

Mam zamiar pisać powieść, której bohaterką