Opowiedziałem mu wszystko, co usłyszałem z ust biednego Hassana, a potem dodałem:

— Powiedz mi, królu, czy cudzoziemcy też podlegają przemocy tego okrutnego zwyczaju?

— Też — odrzekł król zwięźle.

— Bez wyjątku?

— Bez — odparł król krótko.

— Więc i ja w razie stosownego wypadku musiałbym poddać się, niestety, temu obyczajowi?

— Niestety! — potwierdził król.

— Czy jako cudzoziemiec nie mógłbym otrzymać w tym smutnym skądinąd kierunku64 jakichkolwiek przywilejów?

— Na przykład — jakich? — spytał król.

— Na przykład — przywilejów zwłoki, przewłoki lub odwłoki?