By nie zostać bez nazwy wśród morskiej głębiny!

Przysięgam ci, że diabłem nie jestem i wolę

Pływać w morzu niż w ogniu piekielnym lub smole,

Ufam, że ci wystarczy ta moja przysięga.

Piszę ten list z powodu, iż wicher-włóczęga,

Który na brzegu przygód byle jakich szuka,

Zwiał do morza papiery wuja Tarabuka,

Słynny srebrny kałamarz, tudzież złote pióro.

Płynąłem właśnie, gnany falą i wichurą,

I pod wodą papiery widząc niespodzianie,