Zacząłem chciwie czytać, bo lubię czytanie,

A nawet wolę wiersze od zwyczajnej prozy.

Przeczytałem — i dotąd od gniewu i zgrozy

Trzęsę się, bo, doprawdy, w życiu po raz pierwszy

Przeczytałem tak dużo tak okropnych wierszy!

Co za rymy bez sensu wuj Tarabuk przędzie!

Głupstwo siedzi na głupstwie, błąd siedzi na błędzie,

Osioł pisałby lepiej, a noga stołowa

Więcej ma w sobie sensu, niźli jego głowa!

Sindbadzie! Jakże możesz żyć pod jednym dachem,