Niech mówi za mnie — Bóg!

Siostro! Już w całym świecie nie ma tego chleba,

Co by Cię karmić mógł!

Trumna twoja spoczęła w ciężarowym wozie,

Pamiętam nudny wóz.

A była niedorzeczność i drwina w tej zgrozie!

I był nieludzki mus!

Bałem się, że Cię żywcem oddamy mogile

W złym, letargicznym śnie.

I ktoś wtargnął do wozu i rzekł, że się mylę,