I na tę, co się po grobach zieleni!...

Na odtrąconych ukochań powrotność,

Na różobrańczą wichury swawolę,

Na wrzaski orle, na żądze sokole

I rozszalałą istnienia samotność!

Często o tobie sny miewam mosiężne

I o tej chwili — i mojej i twojej, —

Gdy, bezbronnością wyzwolon ze zbroi,

Dosięgniesz tego, co nie jest dosiężne!

Gdy żaden odzew prawdziwy lub mylny