Szepnął: «Boże!» — i powiedział takie słowa:
«Był w zaświatach — sen i wicher, i zaklętej burzy rozgruch16!
Boże, snów spełnionych już mi dziś nie ujmuj!
Jam te drzewa powcielał! To — mój zamysł i odruch...
Moje dziwy... Moje rosy... Dreszcz i znój mój!
Przebacz smutkom i widziadłom, nieznającym rodowodu,
I opacznym kwiatom, com je snuł z niczego...
Moja wina! O, Boże, wejdź do mego ogrodu!
Do ogrodu!... Do — mojego!... Do — mojego!...
Wyznam Tobie całą zwiewność, całą gęstwę mojej wiary