Chłód powiał nad pola zżęte3,

O moją zagrzałaś skroń

Dłonie zziębnięte.

Nie wolno patrzeć, nie wolno

Bez pieszczot w ciemność dokolną4!

Zbłąkanych w obszarach pól

Nie złączy żaden sen złoty,

Ni lęk, ni zgroza, ni ból,

Nic — prócz pieszczoty!

Przypisy: