Niesie zmarłym dla ochłody

W skwar śmiertelnej niepogody,

Co w proch wargi ścina.

Stopy moje — bose, skronie — złotowłose,

Kochałam, płakałam, zmarłym wodę niosę,

Oczerstwijcie3 ból wasz słony,

Smakiem śmierci podrażniony,

Cały ranek w dzban zielony

Ciułałam tę rosę.

Wypić — wypijemy, lecz nie ożyjemy,