A trzecia urok...

Świętym pańskim odczyniała.

Przy ostatnich słowach rozwinęła z szelestem fartuch przed oczyma Anielki.

— Nie lepiej ci, paniuńciu?...

— Czy ciocia jest jeszcze?... — spytała chora.

Karbowa po raz drugi poczęła zwijać fałdy na fartuchu:

Miała święta Otalia trzy córki:

Jedna przędła...

Druga motała...

Rozdział szesnasty. Pomoc nadchodzi