— Byłaś, moje dziecko, u spowiedzi przed Wielkanocą?
— Tak.
— Dobrze, moje dziecko. Trzeba przynajmniej raz na rok spowiadać się. A na mszy świętej bywałaś każdej niedzieli?
— Nie.
— Więc zapewne modliłaś się w domu?
— Nie zawsze — odparła Anielka, spuszczając oczy. — Czasami biegałam po ogrodzie i bawiłam się z Karuskiem.
— Można się bawić w święta, ale zawsze trzeba się choć trochę pomodlić. A paciorek odmawiałaś co dzień rano i wieczór?...
Anielka zamyśliła się.
— Raz, wieczór, nie mówiłam pacierza.
— Z jakiegoż to powodu?