— Co?... No, dziesięć okrętów — odparł Hiram.

— A ty ile zarobisz? — spytał Dagon.

— Mało ci?... Więc dostaniesz piętnaście...

— Ja się pytam: co ty zarobisz? — nalegał Dagon.

— Damy ci... dwadzieścia. Dosyć?...

— Niech będzie. Ale pokażecie mi drogę do kraju srebra?

— Pokażemy.

— I tam, skąd bierzecie cynę?

— No...

— I tam, gdzie rodzi się bursztyn — zakończył Dagon.