— A co?... — szepnął młodszy pan do starszego. — Tacy są polscy chłopi!...

Wydawali się obaj bardzo zadowolonymi, a starszy pan odezwał się do Ślimaka:

— Za takie przyjęcie wybudujemy wam tu niedaleko stację.

Ślimak ukłonił się.

— Kiej65 nie wiem, jaśnie panie, na co to jest i co panowie chcą u nas zrobić?

— Przeprowadzimy wam tędy kolej żelazną.

— Drogę żelazną — powtórzył młodszy pan.

Ślimak pokręcił głową.

— Kto u nas będzie jeździł po takiej?... Najtwardszy koń zdarłby kopyta!

— Toteż wozów nie będą ciągnąć konie, tylko lokomotywa.