gdy dwa nasłuchiwania słyszą się nawzajem; przyjaciółko, mówi,

w dzień i w nocy płyń pod płonącym żaglem; przyjacielu, powiada,

w dzień i w nocy oczekuj mnie, płynę —

W wiele lat później od dawna samotna panna Brönte

autorka powieści oraz poematów

zza okna restauracji, w której je pizzę z pieczarkami

obserwuje ulicę Londynu; tyle powozów, spieszą gdzieś posłańcy

uwija się gazeciarz, blask gazowych latarni

miękko odbija od matowego półmroku wieczoru, na piętrach

okna przyćmione jak chińskie lampiony, jeszcze wyżej