Dla ciebie przebyłem oceany czasu — powiedziałby

z uwagą patrząc ponad kobaltowym szkłem okularów

które filtrują światło żywych; Tristan, duch wspólnika;

o, jakie ubóstwo, jaka nędza, nie jest nawet upiorem

niczego nie przebył, nie ma go, nie może

nie jest panem swojego nieistnienia

odwrotnie odwrotnie;

i kiedy drzewa zamknęły za nią gałęzie i została w lesie

bez latarń, które dają blask dojścia tej porze odejścia,

panna Brönte rzuciła się przed siebie, biegła i biegła drąc suknię