Razem, osobno

Wieczór Ewy Patło

Ewa Patło wychodzi z pracy o piętnastej trzydzieści,

w uliczce

mija starszego pana, który

w ceratowej torbie

niesie psa z siwą mordą.

Ewa wchodzi na rondo

staje jak na obrotowej scenie

między mijającymi tramwajami i autobusami,