przechodzącymi ludźmi

Zaraz po zachodzie słońca

szosą osiemset osiem mknie

John Best. Jego

czterdziestocylindrowy srebrzysty Sakwojaż

z elektronicznym wtryskiem paliwa

jest wymoszczony szczelnie jak unoszące się gniazdo

muzyką płynącą z ośmiu głośników. John

włącza telewizor i zerkając na ekran widzi:

Abelokain, leżąc w wysokiej trawie,