zagłusza dogłębne poczucie rozdwojenia

rozkoszując się odzyskanym Rajem

nad którym

nie powiewa żadna, żadna flaga.

Tymczasem

Ewa Patło wychodzi z konferencji prasowej

(za nią jej genialny agent

z psem w ceratowej torbie). Dała tam

do zrozumienia

że jest fundatorką i pierwszą wyznawczynią