nowej religioideofilozofii:

Wsiem! Wsiem! Wsiem! Przynajmniej

na dziesięć lat. Agent i jego pies

udaremniają kilkaset zamachów na jej życie.

Wywożą ją na Antarktydę, ale wrogowie

zdalnie podłączają do lodów grzejnik. Z potopu

ratuje ją John Best, jak zawsze nonszalancki

i bezdennie smutny.

Tego wieczoru

zamknęli się w ciasnej odrapanej łazience jakiegoś