dziewczynki

czekała na ciebie, czytając w kuchni książkę. Mała

była w brzydkich granatowych spodniach

i szarym sweterku. Przyniosłeś jej

książkę z obrazkami, wzięła ją

i schowała do łóżka, pod kołdrę. Bawiliście się

budując wieżę z klocków. Wspaniale;

jest dzika i bezbronna

jak goły nerw wypuszczony w świat. Pije ciebie,

tonie — ale nie przepada. Żyje w nieukojonym