i młoda Cyganka w różowej połyskującej

spódnicy. Ale za nimi

nie ma korytarza. Widzisz to nagle:

tam nic nie ma. Wszystko jednowymiarowe:

ten dom, podwórze, ludzie.

I czujesz, jakby ktoś obcy, spoza snu

zaznaczył gwoździem to miejsce, w którym jesteś. To ukłucie

przebija tak mocno

że twoje życie

stanęło w tobie, dławiąc.