kiwnęłam. Jakie świetne stworzenie! Jakie

podobne do mnie: głowa, ręce, nogi. Okulary

przeciwsłoneczne. Ja też mam takie.

Dotknęłam ich. Wszystko

przycichło, jakby tyłem wpełzało

na swoje miejsce. Złapałam oddech

i poszliśmy razem, przed siebie. Ale właściwie

to poszliśmy

przodem —

1984