i coraz rzadziej Ewa Patło daje mu zajęcia, miesza go

w zdarzenia

które trwają

lub które projektuje. Cóż, nie są już rówieśnikami.

Ostatnio

śnił się jej jako spojrzenie w oczy:

były niebieskie, bez wymiaru,

rozjaśniały się od napływającego światła

aż zostało samo światło, sama dławiąca

unosząca