miłość.

Późnym popołudniem, w domu

słuchając muzyki

wyciąga flamastry i papier. Robi rysunki bez planu

wedle tego, co wypadnie.

Na pierwszym:

mała Ewa Patło siedzi na krześle przed lustrem. Matka

czesząc ją rzecze:

O dziecko, jakże jesteś

podobne do wszystkiego,