jakby nie miały prawa stykać się

z ruchem czy nieruchomością rzeczy

a jednak stykają się i działają. Przysunął

kieliszki, białe wino,

talerzyk malin.

Siadłam

naprzeciw niego.

Od dziecięcego osamotnienia

powiedziałam patrząc w niego — przechodzi się

do neurozy wieczności. To znaczy: żeby żyć