Kapitan parska śmiechem.

— Gdzieżeście znów takiego wygrzebali? — pyta.

— W restauracji, obywatelu kapitanie. Całą restaurację nam przywiózł — komunikuje z zachwytem Szczapa.

— Jużeście to spenetrowali!

— Skrzynia rozbita, obywatelu kapitanie! — tłumaczył kapral.

— A inne?

— Nie przeszukane, obywatelu kapitanie.

— Dawać je tu.

W skrzyniach okazuje się paka map i papierów generała. Trzeba ją niezwłocznie odnieść do Komendanta47.

Kapitan zbiera się. Szczapa usłużnie zaofiarowywa się na ochotnika nieść paczkę.