Szum fali

Gdy siądę nocą letnią nad brzegiem wody,

a topiel cicho szumiąca pieści mi stopy i płacze,

a wodne lilie u brzegu, jak rozprószone gołębie,

tulą się w echa świateł na wodzie grające...

Kiedy miesiąc kołysany i cichy

lite pasy światła na fali tka —

wówczas wstaje mi w myśli, niby prześniony sen,

życie dawno minione, fala powrotna wieczyście —

zwierciadlana duszy mej baśń.