i zielone są rzęsy moje,
jak peperment...
Biała nuda usiadła w kucki na czarnym dywanie i podaje mi fajkę nabitą antypiryną.
A z ściany vis-a-vis łysy, wyuzdany zegar uśmiecha się do mnie z wyrazem najdwuznaczniejszych propozycji...
Podróżniczki
Towarzyszkom podróży na wszystkich
kolejach świata — poświęcam
O podróże jednostajne na strzyżonym miękkim pluszu...
Wczoraj Marna, dzisiaj Wołga, jutro może Jan-Tze-Kiang...
Patrzę w oczy smutnej pani w fiołkowym kapeluszu