Przeleciały armią szybką, stulicą

Nad zziębniętą ogłupiałą ulicą.

Zarzuciły łyse głowy

Na bakier.

Żegna się w trwodze posterunkowy

I spóźniony fiakier.

Popędziły dalej w tańcu

Wywijany, długi łańcuch,

Ulicami.

Zaułkami.