Spytam się go, dlaczego Cię nie ma...

Co robisz?... Tak bym chciał wiedzieć...

Może wie, a może nie wie,

A może tylko nie chce odpowiedzieć?...

Będę chodził tam i na powrót po ulicy,

Taki smutny, jak wczoraj,

I liczył okna w twojej kamienicy...

Ulica będzie pusta...

Może wyjdziesz, może staniesz w oknie

W swojej czarnej, taftowej sukience...