Jak na trzeci dzień powrócił,
zdziebko87 siwe brwi miał.
Tak się skoblem88 w sobie zaparł,
jakby wyolbrzymiał.
Na rozstaju, pod figurą,
tam, gdzie głów jak makiem,
krąg jak namiot czapką zamiótł,
mówił słowem takiem:
«Oj, nadarmo ty, wiatraku,
na nas ręką machaj!