Roków masz trzydzieści pięć,
innym pannom głowy kręć«.»
Padał deszcz. Płakał deszcz.
W bruzdach lśnił jak lakier.
Tańcowała cała wieś
czapki strzech na bakier.
«Grajże, Josek, grajże, Berek!
Naści wódki półkwaterek!
Naści wódki całą kwartę
na wesele, na to czwarte!