by się do niej twoim ustom
łatwiej było dobrać.
Weźże mi się nad nią nachyl,
ile zechcesz — upij,
a tę resztę choć rozpryskaj
dla swawoli głupiej.
Jeno wprzód mi tej słodyczy
miarką ust twych namierz
Żółty kłos mi z serca wyrósł,
ty go, głupia, złamiesz».