Po kościelnym dachu biegał,
wpadł na wieżę, rozbił zegar.
Aż go w krzakach zgryźli psi.
Było wrzasku w całej wsi.
«A i głupiżeś ty, Szela, głupi!
A i herny24 z ciebie, Szela, mąż.
Pół jarmarkuś swojej Maryś skupił25,
teraz z bidą koniec z końcem wiąż.
A i dziwnyżeś ty, Szela, dziwny!
A i gdzieś ty taki, Szela, rósł?