choć przed próg, na ganek,

jeno Szelin nikt30 nie wyjrzał

z izby, zza firanek.

A i po co ci to było

miód kraść z cudzych uli?

Już cię teraz jedna ziemia

do swych ust przytuli.

A i po co ci to było

służyć cudzym żonom?

Nie pomierzwiłby cię był tak