«Cóż się, chłopcy, garbić w czworo?

Coś żadnemu w świat niesporo.

Lepiej łajno ssij i pość,

Niż masz panu iść na złość.

Czas wziąć samym z obór klucze —

pańskie oko konia tłucze!

Pod siekierą mrący las

w biegu w ziemię wrósł po pas.

Choć się w pocie pław jak karaś,

ale panu się nie naraź.